Kancelaria „Migrate” świadczy pomoc prawną i konsultacje cudzoziemcom z prawie 85 krajów świata. Prawnicy nie tylko profesjonalnie wykonują swoją pracę, ale także interesują się życiem i sprawami swoich klientów. W końcu mogą opowiedzieć wiele ciekawych rzeczy o swoim kraju i jego obywatelach – tradycjach, zasadach biznesowych, polityce i prawie. Ponadto zawsze warto dowiedzieć się, dlaczego odnoszący sukcesy biznesmeni i pracownicy z innych dziedzin przenoszą się do pracy i mieszkają na Ukrainie. Dlatego Migrate postanowił stworzyć bloga wideo Expats in LVIV i rozmawiać na te tematy z gośćmi naszego miasta z innych krajów.
Pierwszym gościem nowo powstałego bloga jest biznesmen z USA Leon Guerrero. W swoim kraju pracował w start-upach z branży nieruchomości i technologii. Rok temu przeprowadził się do Lwowa i pracuje w partnerstwie w MBA Lion City. Taras Bachynskyi, partner zarządzający Migrate, spotkał się z Leonem Guerrero , aby poznać odpowiedzi na najciekawsze pytania – od porównania prowadzenia biznesu w obu krajach po zalety i wady medycyny ubezpieczeniowej w USA i na Ukrainie.
– Z roku na rok rośnie liczba obcokrajowców, którzy przyjeżdżają do Lwowa i przebywają tu na dłużej lub nawet na pobyt stały – mówi Taras Bachynskyi . – Ludzie przyjeżdżają do Lwowa z różnych powodów. Wśród nich – sprawy biznesowe i okoliczności rodzinne. Lwów staje się coraz bardziej interesujący pod kątem inwestycji, organizowania międzynarodowych konferencji i międzynarodowych spotkań. Miasto przyciąga turystów swoimi festiwalami i architekturą. Wszystkich jednak wciąż interesuje pytanie, dlaczego cudzoziemcy przyjeżdżają na Ukrainę? Porozmawiajmy o tym z naszym gościem – Leonem Guerrero.
Taras Bachynskyi: Dzień dobry Leonie! Miło znów Cię poznać w naszym biurze! Porozmawiamy o Twoich doświadczeniach z życia na Ukrainie. O ile wiem, mieszkałeś w Meksyku, a potem w USA. Dlaczego więc Ukraina teraz?
Leon Guerrero: Powodów było kilka. Po ukończeniu studiów podróżowałem, odwiedziłem Pragę w Czechach. Widziałem, jak dynamicznie rozwijają się Czechy i wyłaniają się z czasów ZSRR. Wszystko porusza się bardzo szybko. To piękne miasto, które nigdy nie było znane w świecie zachodnim aż do późnych lat 90. i początku 2000. To była epoka przemian, kiedy wszyscy oszaleli, wtedy zaczął się prawdziwy biznes. Tak właśnie dzieje się na Ukrainie – widzę ogromny potencjał tego kraju.
Na Ukrainie jest kilka miast o podobnym zasięgu i energii, które posuwają się naprzód i wychodzą spod wpływów Rosji i ZSRR, a właściwie zbliżają się do społeczeństwa zachodniego. Świat zachodni musi podjąć wysiłki, aby wypełnić tę lukę. Ukraina to kraj, w którym mieszka wielu naprawdę mądrych i pracowitych ludzi.
TB: Jakie są różnice w kulturze i biznesie między trzema krajami: Meksykiem, USA i Ukrainą. Porównując wszystkie te kraje, Ukraina bardziej przypomina Meksyk czy USA?
LG: Kulturowo Ukraina różni się od USA, ponieważ nie jest tak katolicka czy religijna. Meksyk jest znacznie bardziej podobny do Ukrainy niż Stany Zjednoczone. Podejście do pracy jest podobne. Meksyk ma jedną wielką rzecz. Jest sąsiadem, jednym z najsilniejszych i najpotężniejszych krajów świata. Mamy duży wpływ ze Stanów Zjednoczonych.
TB: Czy ten wpływ jest pozytywny dla Meksyku?
LG: Meksyk postępuje słusznie, adoptując to, co najlepsze. Istnieje znaczny rozwój biznesu, podobnie jak w Stanach Zjednoczonych. W USA nigdy nie wiesz, kim jest twój sąsiad, ponieważ nie rozmawiasz z sąsiadami. W Meksyku rozmawiasz ze wszystkimi sąsiadami.
TB: Porozmawiajmy o Twoim doświadczeniu biznesowym. Masz firmę w Meksyku, a może w USA?
LG: Mam kilka biznesów w Meksyku. Chciałbym to tutaj przenieść. Współpracujemy również z kilkoma pracownikami outsourcingu w Meksyku, w tym nieruchomościami. Mój najnowszy projekt biznesowy: cayray co-business app, w której możesz dokonać subskrypcji i nie potrzebujesz karty kredytowej ani bankowej, aby korzystać z tej usługi. Założyłem ten biznes w 2015 roku i sprzedałem go w ciągu roku, aby latem 2017 roku przyjechać na Ukrainę.
T. B. Jakie są wiodące firmy inwestycyjne na Ukrainie? Skoro sprzedałeś swój biznes w Meksyku, czy oznacza to, że zamierzasz inwestować na Ukrainie? Jak zmieniło się twoje doświadczenie?
LG: Pierwsze wrażenie jest takie, że wszystko na Ukrainie rozwija się i idzie do przodu, jest dużo energii i wielu ludzi, którzy chcą założyć własny biznes. Ogólnie rzecz biorąc, musisz przeprowadzić swoje badania, ponieważ nie możesz po prostu wejść i wiedzieć, co należy zrobić. Musisz wszystko poznać, żyć, zrozumieć kraj i kulturę. Mieszkam na Ukrainie od ponad roku, ale nadal studiuję. Nie wystarczy. Ukraina ma wielu utalentowanych i pracowitych ludzi. Ukraina jest trzecim krajem pod względem rozwoju outsourcingu IT na świecie, po USA i Indiach. Chiny zajmują czwarte, a może szóste miejsce. Ukraina posiada wiele surowców naturalnych i produktów, które można kupić w bardzo dobrych cenach i sprzedać w dowolnym kraju. Jest tu wiele projektów rolniczych, a także wiele projektów rękodzielniczych. Mogą sprzedawać produkty do Ameryki Północnej.
T.B. Rozpocząłeś działalność IT. Co jeszcze zamierzasz zainwestować na Ukrainie?
LG: W usługach outsourcingowych, usługach cyfrowych i IT. Również – w nieruchomościach. Nieruchomości to coś, co bardzo dobrze znam. Na Ukrainie wszystko się rozwija i rozwija, ale nadal istnieją pewne problemy z sektorem nieruchomości, które są rozwiązywane. Jesteśmy świadkami wielu zmian. Na przykład biurokracja we Lwowie zmienia się na lepsze, burmistrz i ekipa pracują bardzo dobrze.
Tak więc istnieje wiele pozytywnych zmian na rynku nieruchomości. Wiele krajów jest chętnych do inwestowania na rynkach wschodzących, ale nie wiedzą jak i nie znają lokalnych mieszkańców. Nieruchomości to wielka szansa dla Ukrainy.
TB: Wielu obcokrajowców boi się inwestować w nieruchomości z różnych powodów. Pierwszym powodem jest sytuacja militarna we wschodniej Ukrainie. Drugim powodem są oszuści. Jeden z moich klientów powiedział mi, że ma negatywne doświadczenia w innych krajach i przewidział taką samą sytuację na Ukrainie. A czy kiedykolwiek miałeś przypadki oszustwa mieszkając na Ukrainie – w biznesie lub w życiu osobistym? Czy możesz podzielić się tym doświadczeniem? Opowiedz nam również o innych zagrożeniach, których obawiałeś się przed wjazdem na Ukrainę?
LG: Rzeczywiście na wschodzie Ukrainy jest problem. Rosja jest zainteresowana utrzymaniem bardzo burzliwej sytuacji na Ukrainie z własnych powodów. Rosja już kończy swoją starą gwardię, taką jak KGB i inne. Myślę, że gdy ktoś nowy dojdzie do władzy, będzie zupełnie inny. Rosja się zmieni, nie ma powodu, by Rosja była wrogiem świata. Kto chce być wrogiem świata? Nikt tego nie potrzebuje. Departament Stanu USA twierdzi, że tylko 3% terytorium Ukrainy faktycznie ma problemy. To bardzo mało. Mówią nam: „Nie jedź na Florydę, bo w Los Angeles są zamieszki”. Kraj jest bardzo duży; jest jednym z największych krajów w Europie. To polityka i media tworzą te plotki.
Wśród kłopotów – miałem skradzione pieniądze z portfela, ale tak się dzieje wszędzie.
TB: Porównując ryzyko oszustwa w USA czy Meksyku i na Ukrainie, gdzie ryzyko jest większe?
LG: Myślę, że jest to większe ryzyko oszustwa w USA. Ludzi jest znacznie więcej. Ogólnie rzecz biorąc, możesz mieć trudności wszędzie, na całym świecie. Musisz umieć nimi zarządzać. Ryzyko jest częścią biznesu. Możesz wygrać lub stracić, bo to jest biznes. Żaden z nich nie ma 100% gwarancji, że nigdy niczego nie stracisz.
Radzę zatrudnić dobrego prawnika, takiego jak ty; aby rozwiązać takie problemy. A także – po prostu poznaj lokalną kulturę, lokalnych mieszkańców i zminimalizuj ryzyko tak bardzo, jak to możliwe.
T.B.: Jedną z kluczowych rzeczy, które zaobserwowałem rozpoczynając swój biznes, było zaangażowanie asystenta, który pomógł Ci w badaniu klientów i partnerów. Myślę, że jedną z twoich rekomendacji jest zatrudnienie dobrego adwokata i asystenta prawnego. Co jeszcze poleciłbyś inwestorom?
LG: Spróbuj znaleźć lokalnego przyjaciela, który mówi w Twoim języku. Spróbuj znaleźć kogoś, kto rozumie twoją kulturę. Właściwie znaleźliśmy osobę, która studiowała w Londynie i rozumie wiele aspektów ekonomicznych, rzeczy kulturowych, które rozumiemy. Dlatego nie musimy dwa razy wyjaśniać, co należy zrobić. Na Ukrainie jest wielu ludzi, po prostu trzeba ich znaleźć; przeprowadzając wywiady, rozmawiając z ludźmi, kontaktując się z lokalną ambasadą, bardzo pomagają, bo tu mieszkają i znają miejscowych. Potrzebujesz też dobrego prawnika, który mówi w Twoim języku, rozumie Cię kulturowo, to wszystko jest bardzo blisko spokrewnione. Jest to ważne, ponieważ pomaga zrozumieć system lokalny.
I po prostu musisz iść do przodu! Nie ma tajemnicy, nie ma przepisu. Nie ma problemu, to nie jest nauka o rakietach. Biznes to biznes i czasami możesz wygrać, a czasami możesz stracić. Ale trzeba iść dalej. Potem po prostu zostawiasz coś i przechodzisz do czegoś innego. Jeśli masz biznes, który zamierzasz robić tak jak ja, zależy to od tego, co chcesz robić. Jest wiele opcji, wiele możliwości, wystarczy to zrozumieć i przejść dalej.
TB: Otrzymałeś dyplom MBA. Czy polecasz wszystkim biznesmenom zdobycie dyplomu MBA? Którą szkołę ukończyłeś?
LG: Uzyskałem tytuł MBA na University of Texas w Austin, Redmond School of Business. Należy do „Top-5” najlepszych na świecie. To była prawdopodobnie najlepsza szkoła, jaką miałem w życiu. Miałem naprawdę świetnych nauczycieli, bardzo mądrych ludzi biznesu i polityków. To było wspaniałe doświadczenie. MBA opiera się głównie na doświadczeniu: a gdyby tak się stało; co byś zrobił w tej sytuacji; co byś zrobił w takiej sytuacji?
TB: Czy ma sens studiowanie MBA, kiedy masz już własną firmę? Słyszałem wiele opinii, że skoro już założyłeś swój biznes, to nikt nie nauczy Cię, jak robić to lepiej.
LG: To prawda. Ale potem uczysz się od największych, najlepszych firm na świecie. Nazywamy to więc nauką w stylu Harvarda. Uczy, jak niektórzy mądrzy ludzie tworzyli firmy odnoszące sukcesy. Nie możesz powiedzieć: „Och, tylko dlatego, że założyłem już własną firmę, wiem więcej niż właściciele Microsoftu”. Nie, nie wiesz! Otrzymujesz więc doświadczenie firmy Microsoft, doświadczenie innych, stosujesz je w swojej firmie. Myślę, że lepiej mieć kilkuletnie doświadczenie w biznesie, korporacji czy coś takiego. Nie zawsze byłem przedsiębiorcą, pracowałem w Komponent, Telecom. Po pracy w Telecom i założeniu własnej firmy uzyskałem tytuł magistra, który bardzo mi pomaga. Bardzo dobrze jest też mieć kontakty. Spotykasz wielu ciekawych ludzi, z którymi możesz zaprzyjaźnić się na zawsze.
TB: Tak, koneksje to bardzo ważna rzecz. Ponadto twoja rodzina w Meksyku pomaga innym ludziom, angażuje się w działalność charytatywną. Czy możesz nam o tym opowiedzieć?
LG: Moja rodzina jest teraz w USA. Posiadamy fundusz charytatywny „Teleton” – jest to pomoc dla dzieci o ograniczonej sprawności fizycznej, z każdym rodzajem niepełnosprawności. Jednym z naszych obszarów są szpitale, które znajdują się w każdym stanie. Są w 100% darmowe. Dzieci mogą uzyskać bezpłatną pomoc, której potrzebują. Uruchomiliśmy właśnie szpital onkologiczny dla dzieci chorych na raka. Właśnie zaczęliśmy je produkować w dwóch stanach USA. W Meksyku można je znaleźć w każdym stanie. Myślę, że pozostało tylko kilka stanów, które jeszcze ich nie mają. Więc teraz mamy dwa fundamenty. Jednym z nich jest pomoc emerytom. Jest dużo szumu wokół pieniędzy emerytalnych, ale to nie wystarczy. Mamy też kilka projektów z władzami lokalnymi, aby pomóc jeszcze bardziej.
TB: Mówiąc o opiece zdrowotnej, opowiem Ci o jednym z moich klientów z Wielkiej Brytanii. Tak bardzo bali się ukraińskiej lokalnej służby zdrowia, że przy pierwszej wizycie w moim gabinecie poprosili mnie o pomoc w przewiezieniu ich do Wielkiej Brytanii w nagłych przypadkach. Wymagali też pełnego ubezpieczenia zdrowotnego. Myślę, że niektóre z tych obaw były uzasadnione. Chyba słyszałeś, że jeden obywatel Stanów Zjednoczonych zmarł w szpitalu na Ukrainie. Jakie masz doświadczenia ze służbą medyczną na Ukrainie i czy są teraz jakieś problemy z usługą medyczną?
LG: Byliśmy w prywatnej klinice „American Medical Center”, tam mówią po angielsku i obsługują prawie wszystkich obcokrajowców. Mieli amerykański poziom opieki medycznej, odpowiedni sprzęt. Mają też bardzo dobry personel. Generalnie było jak w USA, ale znacznie taniej. W USA jest wiele problemów z systemem medycznym, ale system ukraiński jest całkiem dobry. Raz poszliśmy do miejscowej kliniki tylko po to, żeby zobaczyć, jak to jest. I było dobrze, poza językiem, były z tym problemy. Lekarze byli bardzo dobrzy. Oczywiście jak wszędzie są dobrzy i źli lekarze, ale w prywatnych klinikach są bardzo dobrzy.
T. B.: Czy uważa Pan, że Ukraina powinna czerpać z doświadczeń Stanów Zjednoczonych i wprowadzać w nas system medycyny ubezpieczeniowej?
LG: Tak, ale nie tak, jak to zrobiono w USA, bo jest bardzo źle. Ceny są zawyżone, koszt konkretnej usługi medycznej i jej rzeczywisty koszt znacznie się różnią. Czasami może to być 15-20% droższe niż coś, co nie powinno być tak drogie. Istnieje poważny problem z usługami ubezpieczeniowymi w USA.
TB: Uważam, że łatwo można uzyskać usługi medyczne, na przykład badania lekarskie lub wizytę u lekarza na Ukrainie, jest to przystępne. Powiedziano mi jednak, że w USA nie jest to takie proste i łatwe.
LG: Częściowo tak. Jeśli nie masz ubezpieczenia zdrowotnego, długo będziesz czekał w poczekalni na usługi medyczne. A na Ukrainie szybko – z mojego doświadczenia. Kwestia w systemie ubezpieczeniowym w USA jest naprawdę poważna. 80% budżetu przeznacza się na opiekę medyczną.
TB: Miałem okazję być twoim prawnikiem, więc porozmawiajmy o kwestiach prawnych. Porównanie systemów prawnych Stanów Zjednoczonych, Meksyku i Ukrainy, gdzie jest najsprawniejszy wymiar sprawiedliwości, najlepsi prawnicy i koszty usług adwokackich. Na przykład, ile kosztuje godzina w USA, Meksyku i na Ukrainie?
LG: W Stanach Zjednoczonych i Meksyku naprawdę dobrego prawnika można wynająć za 200-400 dolarów za godzinę. Ceny na Ukrainie są o 25-30% tańsze w porównaniu z USA i Meksykiem. Oczywiście są „Pięci najlepszych prawników”, którzy zarabiają 300 dolarów na godzinę, ale są to wyjątkowe przypadki. Na przykład prawnik w USA zarabia 400 dolarów na godzinę; na Ukrainie świadczenie usług przez prawnika na tym samym poziomie może kosztować od 80 do 100 dolarów za godzinę.
TB: Jeśli mówimy o systemie prawnym, na przykład o bezpieczeństwie inwestorów na Ukrainie, to czy inwestując na Ukrainie czujesz się bezpiecznie, właściwie chroniony przez rząd? Czy poleciłbyś innym inwestorom wejście na rynek ukraiński? Czy procedury prawne są wystarczająco skuteczne, aby chronić Twój biznes?
LG: Tak, polecam rozmowę z ambasadą, jeśli inwestujesz na Ukrainie. Nasza ambasada pomoże nam w razie problemów. Na przykład, jeśli jest jakiś problem polityczny lub jakiś bandyta chce coś zabrać, musimy skontaktować się z naszą ambasadą. Nasz rząd będzie rozmawiał z rządem ukraińskim i problem zostanie rozwiązany. Pamiętam twoją historię o osobie, która przyjechała na Ukrainę i zamierzała zainwestować pieniądze, ale pojawiły się pewne problemy, a ambasada mu pomogła. Chcę polegać na naszej ambasadzie.
TB: Czy możesz powiedzieć kilka słów o swoim doświadczeniu w pracy z Izbą Adwokacką? Może masz dla nas rekomendacje?
LG: W pierwszym miesiącu, kiedy tu przyjechaliśmy, potrzebowaliśmy dokumentów prawnych do kilku rzeczy: założenia korporacji i legalnego życia na Ukrainie – usług imigracyjnych (zezwolenie na pobyt czasowy) i oczywiście spraw związanych z nieruchomościami.
W Migrate otrzymaliśmy bardzo profesjonalną obsługę, personel, który masz jest profesjonalny, inteligentny, wie o czym mówi, dlatego szybko i bez problemów rozwiązaliśmy wszystko.
Nieruchomości to jedna z rzeczy, które musieliśmy omówić, wraz z osobnymi kwestiami prawnymi z nimi związanymi. Obsługa jaką otrzymaliśmy była na wysokim poziomie, profesjonalna.
TB: Dziękuję za wizytę w moim biurze i za rozmowę. Mam nadzieję, że będziemy nadal pomagać Państwu w przyszłym biznesie, z inwestycjami na Ukrainie.
LG: Dziękuję, nadal będziemy z wami współpracować.

Nagranie wideo: https://www.youtube.com/watch?v=dhufRE4_ync