Trzecim gościem bloga Expats in LVIV jest australijski programista Brody McKee. Przyjechał do Lwowa pracować, zmieniać otoczenie, a nawet uregulować swoje życie osobiste. Iryna Shumska, kierująca praktyką prawa imigracyjnego, rozmawiała z nim i poznała wrażenie obcokrajowca na temat Lwowa. Dowiedziała się, czy trudno mu było przyzwyczaić się do ukraińskiej kultury i obyczajów i co trzeba zmienić w systemie biurokratycznym kraju.
Kancelaria „Migrate” świadczy pomoc prawną i konsultacje cudzoziemcom z prawie 85 krajów świata. Prawnicy nie tylko profesjonalnie wykonują swoją pracę, ale także interesują się życiem i sprawami swoich klientów. W końcu mogą opowiedzieć wiele ciekawych rzeczy o swoim kraju i jego obywatelach – tradycjach, zasadach biznesowych, polityce i prawie. Ponadto zawsze warto dowiedzieć się, dlaczego odnoszący sukcesy biznesmeni i pracownicy z innych dziedzin przenoszą się do pracy i mieszkają na Ukrainie. Dlatego Migrate postanowił stworzyć wideoblog o nazwie Expats in LVIV blog i rozmawiać na te tematy z gośćmi naszego miasta z innych krajów.
Iryna Shumska: Wszyscy się ze mną zgodzą, że liczba obcokrajowców przyjeżdżających do Lwowa z roku na rok rośnie. Zostają tu na chwilę, a nawet na zawsze. Każdy z nich ma swoje powody do pozostania. Wśród tych powodów są sprawy biznesowe, a nawet osobiste. Nie ulega wątpliwości, że Lwów staje się coraz bardziej interesujący pod względem inwestycyjnym. Swoje biura otwierają tu znane firmy, w naszym mieście odbywają się różne międzynarodowe konferencje i spotkania, turyści wciąż podziwiają jego architekturę i festiwale.
Dzisiaj my, Izba Adwokacka “Migrate”, z radością witamy naszego starego przyjaciela – Brody’ego McKee , który przyjechał na Ukrainę z Australii. We Lwowie Brody pracuje jako wiodący inżynier oprogramowania w firmie informatycznej TechMagic.
I.Sz.: Witam Brody. Witamy w naszym biurze!
BM: Ciebie też miło widzieć!
I.Sz.: Wszyscy byliby ciekawi, dlaczego obcokrajowcy wybierają Ukrainę? Jakie trudności napotykają na Ukrainie? Bylibyśmy bardzo wdzięczni za odpowiedzi na te pytania.
WM: Uważam, że wielu obcokrajowców jest bardzo zainteresowanych odwiedzeniem takich krajów jak Ukraina. A Lwów to piękne i piękne miasto europejskie. Istnieje jednak wiele różnic kulturowych, gdy porównujesz swój kraj z innymi krajami europejskimi, takimi jak Wielka Brytania i Niemcy. Te kraje bardziej przypominają Australię, z której pochodzę. Jest więc dużo miejsca na przygodę, ponieważ twój kraj ma wiele do zaoferowania obcokrajowcom.
Ponadto na Ukrainie można spróbować pysznego jedzenia, znaleźć wiele ciekawych i wspaniałych miejsc do wypoczynku, a także jest tu bardzo malownicza przyroda. Uważam, że to wszystko jest całkiem dostępne dla turysty z Europy Zachodniej. Jeśli chodzi o mnie, przeniosłem się na Ukrainę po przygodę, aby spróbować czegoś zupełnie innego, nauczyć się nowego języka, znaleźć się w środowisku znacząco odmiennym od tego, do którego jestem już przyzwyczajony.
I.Sz.: Jak długo mieszka Pan na Ukrainie? Przypomnij nam swoje pierwsze wrażenie na temat Ukrainy w ogóle, a Lwowa w szczególności?
WM: Przyjechałem na Ukrainę w maju 2017 roku, jakieś półtora roku temu. Moje pierwsze wrażenie na temat Ukrainy i Lwowa było niejednoznaczne. Z jednej strony jest to miasto pod wieloma względami bardzo podobne do mojego domu, a z drugiej bardzo inne. Od razu można zauważyć inną architekturę i sposób komunikacji między ludźmi, ich interakcję, która bardzo różni się od tego, jak to się dzieje w Australii. Jednocześnie widzę marki, produkty spożywcze i inne rzeczy, które znam z domu. Na przykład McDonald’s. Na Ukrainie jest wiele rzeczy zarówno znanych, jak i innych, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie kulturowe.
Na początku trudno było mi zorientować się, że nie powinno się chodzić cały czas uśmiechając się, bo można pomylić się z szaleńcem. Z biegiem czasu rozumiesz, że fakt, że dana osoba się do ciebie nie uśmiecha, nie oznacza, że cię nie lubi. To normalne.
Czasami nawet najdrobniejsze rzeczy mogą być trudne do zrozumienia dla obcokrajowca. Tak, na Ukrainie nie ma zwyczaju oddawania pieniędzy przy zakupie. Musisz je najpierw położyć na stole. W moim kraju taka rzecz zostałaby uznana za dziwną.
Dlatego na początku napotykasz wiele niezwykłych rzeczy, ale potem po prostu się do nich przyzwyczajasz. Z drugiej strony jest wiele naprawdę dobrych rzeczy. Bardzo interesuje mnie obserwowanie interakcji rodzin na Ukrainie. Relacje w rodzinach ukraińskich są znacznie bliższe w porównaniu z rodzinami w Australii. Wiesz, czasami moi koledzy dostają telefony od swoich matek w ciągu dnia pracy. To dla mnie bardzo niezwykłe! Lubię też różnicę w jedzeniu i piciu.
I.Sz.: Właściwie można powiedzieć, że Ukraina stała się twoim drugim domem, prawda? Co najbardziej lubisz na Ukrainie?
WM: Uwielbiam jeść. Bardzo lubię naprawdę dobre jedzenie przygotowywane na Ukrainie! Lubię też ogólnie kulturę ukraińską, aw szczególności Lwów, gdzie jest wiele pięknych i ciekawych budynków i wiele malowniczych krajobrazów. Lwów to miasto, w którym zawsze jest coś do zrobienia i zobaczenia.
Ukraina jest ekscytującym krajem, ponieważ bardzo szybko rozwija gospodarkę z punktu widzenia sektora IT. Cieszę się, że mogę to powiedzieć, ponieważ powstaje wiele firm IT, można spotkać wielu mądrych i ciekawych ludzi, którzy z pasją podchodzą do swojej pracy. Naprawdę chcą zmienić branżę, więc i tak zmienią kraj.
I.Sz.: Chyba wiesz, że na Ukrainie uzyskanie indywidualnych zaświadczeń czy pozwoleń zajmuje dużo czasu. Powiedz nam, jak to działa w Twoim kraju?
WM: Rzeczywiście, na Ukrainie jest znacznie więcej biurokracji niż w moim rodzinnym kraju. W Australii wszystko jest o wiele prostsze, ponieważ dokumenty są tłumaczone na język angielski, więc bez problemu mogę przeczytać wszystko. Dużo łatwiej jest mi znaleźć potrzebne informacje, uzyskać pomoc.
Uważam, że ogólnie rząd powinien ułatwiać prowadzenie biznesu w sprawach zakładania i rozwiązywania, tak aby ludzie rozumieli, co muszą zrobić. Wszystko to jest dość trudne do zdobycia na Ukrainie. Nie mniej trudne jest opanowanie wszystkiego na własną rękę, nawet jeśli mówi się po ukraińsku, zwłaszcza jeśli mówimy o pozwoleniach i innych dokumentach.
I.Sz.: Co Twoim zdaniem najpierw trzeba zmienić na Ukrainie?
WM: Jeśli mówimy w kontekście uzyskiwania różnych zezwoleń, prowadzenia działalności gospodarczej, to poleciłbym władzom ukraińskim większą pomoc dla przedsiębiorców. Być może rząd mógłby zainwestować więcej pieniędzy w strony internetowe i usługi, które dostarczają informacji na różne tematy.
Dzięki temu nie było potrzeby opracowywania przepisów, a zainteresowana osoba mogła ubiegać się o konsultacje. Na przykład mogą to być doradcy rządowi, którzy pomogliby i wyjaśnili, jak promować rozwój biznesu. Wierzę, że to naprawdę pomoże, ponieważ z mojego doświadczenia wynika, że cierpi na tym wiele firm na Ukrainie.
I.Sz.: Co poradziłby Pan obcokrajowcom, którzy przenieśli się na Ukrainę na pobyt stały?
WM: Przede wszystkim chciałbym ostrzec o pewnych charakterystycznych kulturowych rzeczach, o których musicie wiedzieć, jeśli nigdy wcześniej nie byliście na Ukrainie lub w innych krajach byłego Związku Radzieckiego. Na początku mogą wydawać się dziwne i trudne do zrozumienia, ale generalnie dość szybko się do nich przyzwyczaisz. Nie oceniaj książki po okładce, jak mówimy po angielsku. Daj sobie czas na wchłonięcie nowej kultury i tego, co się dzieje.
Uważam, że nauka języka ukraińskiego jest bardzo ważna. Języka ukraińskiego uczę się od dawna, ale z powodu napiętego grafiku nie opanowałem go jeszcze dostatecznie dobrze. W każdym razie zajęcia językowe pomagają na wiele sposobów. Nawet sama znajomość nazw liczb, jedzenia itp. jest bardzo przydatna, ponieważ czasami trudno jest znaleźć osoby mówiące po angielsku. Na to właśnie zwracają uwagę przyjeżdżający na Ukrainę obcokrajowcy.
I.Sh.: Na koniec, dlaczego wybraliście Państwo naszą Kancelarię „Bachinsky and Partners”? Czy poleciłbyś naszą radę adwokacką swoim znajomym?
WM: Szukałem informacji, otrzymywałem porady od znajomych i kolegów, czytałem recenzje. Jak się okazało, Twoja firma jest najsilniejsza ze wszystkich, jakie widziałem. Tak, będę polecać Twoją firmę wszystkim moim znajomym. Właściwie już poleciłem cię mojemu przyjacielowi.
I.Sz.: Dziękuję za rozmowę!